Glukoza

Dla zrozumienia mechanizmów działania leków przeciwcukrzycowych kluczowa jest znajomość procesów leżących u podłoża samej cukrzycy. Cukrzyca (łac. diabetes mellitus) jest problemem zbyt wysokiego poziomu cukru, a dokładniej glukozy, we krwi. Glukoza pozyskiwana jest ze spożywanego przez nas jedzenia i stanowi rodzaj paliwa dla organizmu. By poszczególne komórki mogły z niego skorzystać, poziom glukozy nie może być zbyt wysoki. Stężenie glukozy w osoczu krwi jest więc regulowane przez hormony. Na zwiększanie się poziomu glukozy wpływ mają m.in. hormon wzrostu, kortyzol i adrenalina, ale tylko insulina wytwarzana przez komórki beta w trzustce obniża poziom glukozy i ułatwia jej przenikanie do tkanek i komórek.

Chorzy na cukrzycę typu 2, którzy przyjmują doustne leki obniżające poziom cukru, muszą pamiętać, że nie zwalnia to ich z prowadzenia zdrowego stylu życia i zachowania dobrej diety.

Cukrzyca typu 2 dotyka głównie osoby w średnim i starszym wieku, chociaż coraz częściej na cukrzycę zaczynają chorować młodzi ludzie z problemem otyłości. Coraz więcej danych wskazuje na to, że jest to choroba dziedziczna. Potwierdza to również fakt, że występuje częściej w rodzinach objętych tym schorzeniem. Obecny stan wiedzy pozwala wysunąć wniosek, że nie dziedziczymy choroby, ale skłonność do niej. Taka predyspozycja genetyczna powoduje manifestację cukrzycy w naszych warunkach cywilizacyjnych. Przyczyną jest regularne i wysokokaloryczne pożywienie połączone z brakiem ruchu. Cukrzyca typu 2 ma związek ze zbyt dużą ilością dostarczanych kalorii w stosunku do zapotrzebowania energetycznego naszego organizmu.

Cukrzyca lubi się ukrywać

  • Fot. Shutterstock
Niektóre, pozornie drobne dolegliwości, mogą być objawami poważnej choroby - cukrzycy. Jeśli je zlekceważymy, mogą spowodować wiele groźnych powikłań.

 

Cukrzyca nie jest chorobą , na którą zaczynamy chorować nagle, z dnia na dzień. Jej objawy pojawiają się stopniowo, jednak my albo je bagatelizujemy, albo wiążemy z innymi dolegliwościami. O tym, czy mamy cukrzycę, będą oczywiście świadczyć wyniki badań zleconych przez lekarza (m.in. badanie poziomu cukru we krwi), ale pierwsze sygnały zwiastujące cukrzycę możemy zaobserwować znaczne wcześniej samodzielnie.
Lista objawów tej choroby jest długa i nie zawsze potrafimy trafnie rozpoznać jej symptomy. Dlatego jeśli obserwujemy dolegliwości, które pojawiły się nagle i długo nie chcą ustąpić, nie odkładajmy wizyty u lekarza! Nie próbujmy także leczyć się sami, to specjalista stawia diagnozę.

 

Najważniejsza trójka

 

Co może niepokoić szczególnie? - Niewątpliwie senność, wzmożone pragnienie i spadek wagi. Jeśli te trzy objawy występują razem to moją pierwszą myślą jest: cukrzyca. I zawsze trafiam - twierdzi dr Ewa Łapińska, lekarz chorób wewnętrznych.

Sprawdźmy więc, czy nie znajdujemy u siebie takich dolegliwości. Oczywiście każdy ma gorsze dni - czuje się zmęczony i senny. Potencjalnych winowajców jest całe mnóstwo: brzydka pogoda lub pora roku, nadmiar obowiązków w pracy i w domu, wciąż odkładany wyjazd na urlop. Jednak kolejne kawy nie rozwiązują problemu, a senność jest coraz bardziej uciążliwa. Gdy dodatkowo obserwujemy nagłe zmiany nastroju, pojawianie się niepokoju lub nawet stanów depresyjnych, często z kołataniem serca i drżeniem rąk, warto sobie zadać pytanie o prawdziwą przyczynę tego stanu.

Czasem objawy choroby po prostu ignorujemy albo ich nie zauważamy, źle interpretujemy. Na przykład latem, to oczywiste, że wszyscy pijemy wtedy więcej wody. Ale gdy odczuwamy nieustanne pragnienie zimą, to jest to powód do niepokoju. Pijemy wtedy ogromne ilości płynów (nawet 10 l dziennie), a to powoduje wielomocz. Dzieje się tak, bo nerki przestają odfiltrowywać glukozę, gdy jej stężenie we krwi staje się nadmierne (tzw. próg nerkowy) i wydalają ją z moczem, a my znów odczuwamy pragnienie. Wydalanie powyżej 3 l moczu dziennie stanowi problem, którego nie możemy absolutnie lekceważyć.
Bywa również tak, że objawy rozwijającej się choroby mogą nawet początkowo... cieszyć. Dzieje się tak w przypadku człowieka walczącego z nadwagą. Jeśli chudnie, nie głodząc się a wręcz przeciwnie - ma apetyt i z przyjemnością go zaspokaja. Jednak spadek wagi może powodować choroba - cukier jest wydalany z moczem, więc organizm zaczyna pobierać potrzebną energię do przemian metabolicznych z zapasów. Taki ubytek tkanki tłuszczowej jest powodem wyłącznie do zaniepokojenia i szybkiej wizyty u lekarza.

Glukoza przyspiesza starzenie

Najkorzystniejsza dla zdrowia i długowieczności jest dawka ok. 100 g glukozy dziennie. Tymczasem Europejczycy i Amerykanie pochłaniają jej przeciętnie 300-800 g. Glukoza spożywana w nadmiarze sprzyja nadwadze i innym problemom zdrowotnym.


Naszym źródłem energii jest pokarm. Kumulują ją wszystkie podstawowe składniki pożywienia - białka, tłuszcze i węglowodany. Jednakże głównym paliwem organizmu pozostaje tylko jeden z nich - glukoza - cukier pochodzący z przemian niemal wszystkich strawnych węglowodanów. Po poziomie glukozy organizm rozpoznaje dostatek lub deficyt energetyczny. Dzieje się tak dlatego, że jest ona jedynym źródłem energii dla naszego mózgu.

Niebezpieczeństwo - cukrzyca
Poziom glukozy wzrasta przy przekarmieniu łatwo strawnymi węglowodanami - słodyczami i produktami mącznymi. Z układu trawiennego glukoza przenika do krwiobiegu. Przecukrzenie krwi zabija jej komórki. Jest to efekt osmotyczny cukru - taki sam, który zabija bakterie w konfiturach i nadaje im wielomiesięczną trwałość. Gdyby organizm nie miał sprawnego mechanizmu ochraniającego krew przed przecukrzeniem, to tabliczka czekolady zjedzona od razu - zabiłaby nas. Wraz z krwią glukoza trafia do trzustki, gdzie potęguje wytwarzanie i uwalnianie insuliny - hormonu regulującego gospodarkę cukrową - przenoszącego cukier z krwi do tkanek. Przy umiarkowanej podaży glukozy komórki trzustki reagują prawidłowo - produkują i uwalniają insulinę. Jednak drastyczne przecukrzenie krwi zagraża zdrowiu i życiu, ponieważ komórki trzustki nie tracą czasu na wytwarzanie i powolne uwalnianie insuliny - rozpadają się i błyskawicznie wyrzucają zmagazynowane zapasy hormonu. Nadmiar glukozy niszczy komórki trzustki, które z upływem lat tracą zdolność regeneracji. Trzustka osób starszych, przekarmianych węglowodanami, zawiera jedynie 30% stanu należnego komórek wytwarzających insulinę. W tej sytuacji glukoza staje się wyjątkowo niebezpieczna dla zdrowia. Organizm przestaje ją tolerować, zespół nietolerancji glukozy, to nic innego, jak cukrzyca.

Uwaga - otyłość i miażdżyca!

Insulina usuwa glukozę z krwi do tkanek. Przy umiarkowanym poziomie głównymi "konsumentami" glukozy pozostają wątroba i mięśnie szkieletowe. Gdy jednak poziom glukozy przekracza możliwości zagospodarowania jej przez te narządy, cukier trafia głównie do tkanki tłuszczowej. Ta kumuluje ją w postaci tłuszczu zapasowego. Przekarmienie węglowodanami jest najczęstszą przyczyną  rozwoju otyłości. Kiedy przecukrzenie jest tak duże, że doprowadza do nagłego "wyrzutu" insuliny, glukoza znika w tkankach błyskawicznie. To doprowadza do paradoksu - we krwi zaczyna brakować glukozy. Ponieważ dotrzeć może ona do mózgu tylko z krwią, bez udziału insuliny, jej niedobór w krwiobiegu sprawia, że głodzony jest mózg, dla którego cukier jest jedynym pożywieniem. Wilczy apetyt to nic innego jak sygnały alarmowe mózgu cierpiącego na niedostatek glukozy. Tak więc przekarmienie węglowodanami, paradoksalnie, doprowadza do częstego spożywania obfitych posiłków, mimo istniejącego już energetycznego przeładowania tkanek, a to dodatkowo sprzyja nadwadze i problemom zdrowotnym. Przed przecukrzeniem krwi broni nas główny konsument glukozy - wątroba. Przy umiarkowanym "dowozie" cukru wątroba przerabia go na pożyteczne dla zdrowia substancje - glikogen i aminokwasy. Przecukrzenie natomiast zmusza ją do zintensyfikowania gospodarki węglowodanowej. Z nadmiaru glukozy wątroba produkuje tłuszcz i cholesterol, które, przechodzą do krwiobiegu. Jeżeli krew też jest przecukrzona, tłuszcz i cholesterol, pochodzące z wątroby, utleniane są w obecności glukozy i tworzą groźną dla zdrowia blaszkę miażdżycową. Przekarmienie węglowodanami jest więc nie tylko najczęstszą przyczyną otyłości, ale również miażdżycy.

Zabójcze wolne rodniki
Przy znacznym przeładowaniu glukozą nawet wymienione mechanizmy jej wątrobowej przemiany okazują się nieefektywne. Wątroba intensyfikuje więc spalanie cukru. Spalanie ma służyć zagospodarowaniu energii, wydobytej ze składnika odżywczego, na potrzeby procesów życiowych. Co jednak robić z nadmiarem energii? Energię trzeba rozproszyć i usunąć poza organizm. Problem w tym, że energia rozpraszana, w aktach metabolicznych, zwanych szlakami jałowymi, uszkadza struktury komórkowe. Wtedy powstają w nadmiarze niszczycielskie wysokoreaktywne molekuły - słynne wolne rodniki, zabójcze dla komórek.

Komórki wątrobowe (hepatocyty) należą do populacji komórkowej odnawiającej się przez proste podwojenie - mechanizm charakterystyczny dla organizmów jednokomórkowych. Przeładowywana energią wątroba szybko traci potencjał życiowy. Liczba aktywnych komórek tego narządu dramatycznie spada. Niesprawna wątroba to kłopoty z gospodarką węglowodanową oraz inne, groźne, dla życia i zdrowia, problemy zdrowotne.

Te same mechanizmy rodnikowe, powiązane z rozpraszaniem energii, niszczą komórki innego poważnego konsumenta glukozy - tkanki mięśniowej. Generalnie, komórki tej tkanki mają sprawniejsze mechanizmy regenerujące i obronne pod warunkiem, że stymulowane są umiarkowanym wysiłkiem - treningiem rekreacyjnym. Jednakże przeładowanie glukozą przy opieszałości ruchowej (powszechny przypadek leniwego łakomczucha), zabójcze jest także dla nich. Z wiekiem spada ich siła i masa, co nauka określa mianem uwiądu starczego. Uwiąd mięśniowy w dużej mierze odpowiada za schorzenia aparatu ruchu (zwyrodnienia, osteoporoza) oraz pogłębia otyłość i nietolerancję glukozy.

Atak na kolagen 
Z powodu przeładowania glukozą najdotkliwiej cierpi tkanka łączna odpowiedzialna za młodzieńczy wygląd i wigor człowieka. Glukoza niszczy wytwór tej tkanki - substancję o znaczeniu kluczowym dla zdrowia, młodości i życia - kolagen. Kolagen jest fundamentem skóry, paznokci, włosów, wiązadeł, ścięgien, stawów, kości, naczyń krwionośnych i limfatycznych oraz systemu naprawczego i układu odpornościowego. Nadmiar glukozy atakuje kolagen na drodze aż czterech mechanizmów destrukcyjnych: nieprawidłowego sieciowania (uszkodzenie struktury) efektu rodnikowego (również uszkodzenie struktury), efektu osmotycznego (usuwanie stabilizującej jego struktury wody) i efektu mitogenetycznego (wymuszanie nadplanowych podziałów fibroblastów).

Wytwarzaniem i naprawą kolagenu zajmują się komórki tkanki łącznej - fibroblasty. Wszystko wskazuje na to, że właśnie w fibroblastach natura zamontowała biologiczny zegar, odmierzający czas naszego życia. Mechanizm tego zegara jest tak precyzyjny, że naukowiec badający próbkę tkanki łącznej jest w stanie określić wiek danej osoby z dokładnością do mniej więcej jednego roku. Za tezą zegara fibroblastowego przemawia również to, że większość zmian starczych jest efektem niesprawnej naprawy kolagenu. Zmiany starcze to: matowienie i wysychanie skóry, matowienie paznokci, matowienie i przerzedzenie włosów, celulit, zmarszczki, kruchość naczyń krwionośnych (wybroczyny skórne i siatkówkowe) zwyrodnienia stawów, zrzeszotnienie kości (osteoporoza), pochylenie i przykurczenie sylwetki, niedowidzenie, wzmożona podatność na choroby. To, jak wcześnie zaczną pojawiać się i nasilać te zmiany, jest ściśle powiązane z modelem żywienia.

Pod prąd
 
Jak dowiodły badania naukowe, zwierzęta, którym ograniczono o 50% pobór energii z pożywienia, żyły krócej. W odniesieniu do ludzi można tu się posłużyć przykładem - jeśli nasze życie wyobrazimy sobie jako podróż samochodem, to szybciej ją przebędziemy, gdy rozwiniemy prędkość i zużyjemy więcej energii, natomiast długa podróż to mała prędkość i małe porcje energii. Otyli wyglądają starzej i krócej żyją - to prawda, którą powszechnie znamy. Możemy jednak przeciwstawić się nurtowi rzeki czasu, modyfikując naszą dietę. Najważniejsza jest tu normalizacja gospodarki węglowodanowej. Należy więc spożywać: warzywa, pełne (nieplewione) zboża i otręby, nasiona roślin strączkowych (fasolowych), owoce, odtłuszczony nabiał, ryby i chudy drób, napoje (tylko niesłodzone i niskocukrowe).

Można też sięgnąć po preparaty o działaniu odmładzającym. Wprawdzie wiele dostępnych bez recepty tabletek reklamowanych jest jako środki odmładzające, jednak niewiele z nich legitymuje się rzetelnie potwierdzoną naukowo przydatnością. Są to np.:

Witamina BT (L-karnityna)

- występuje głównie w mięsie, jest substancją kluczową dla gospodarki energetycznej i węglowodanowej, uzupełnia się jej niedobór tabletkami do ssania (lingwetkami).

Kolagen

- występuje jedynie w artykułach pochodzenia zwierzęcego, hamuje destrukcję i sprzyja regeneracji tkanki łącznej, opóźnia procesy starzenia. W aptekach można kupić kolagen farmaceutyczny.